Czy pamiętacie tak gorące i słoneczne lato? Taką aurą powitały nas Gąski koło Koszalina, gdzie od 2 do 10 lipca odpoczywała grupa scholanek i ministrantów z naszej parafii. Nasz ośrodek zlokalizowany był nad samym morzem, dzięki czemu codziennie mogliśmy korzystać z jego dobrodziejstw. Każdy dzień wypełniony był plażowaniem, spacerami i zabawami na świeżym powietrzu.
Wiedzieliśmy Komu to zawdzięczamy, dlatego codziennie rano i wieczorem towarzyszyła nam wspólna modlitwa i spotkania z Chrystusem na Eucharystii w miejscowej kaplicy. Za motto naszego wyjazdu obraliśmy Modlitwę Pańską i rozważaliśmy ją w codziennych konferencjach.
Nie zabrakło też wycieczek. Podziwialiśmy wyniosłe wydmy w Łebie, zadziwiły nas popisy fok - uszatek kalifornijskich w Sea Parku i jego atrakcje. W kolejnym wyjeździe przenieśliśmy się na Dziki Zachód. Western Park, który odwiedziliśmy zapewnił nam całe mnóstwo atrakcji: jeździliśmy na koniach, quadach, wozem konnym, ujeżdżaliśmy byka i przeżyliśmy prawdziwy, trzymający w napięciu napad na bank. Po tych emocjach rejs statkiem i spacer po Kołobrzegu był wytchnieniem i spokojnym odpoczynkiem.
Nie zabrakło konkursów sportowych, muzycznych i plastycznych, gdzie mogliśmy wykazać się swoimi talentami. Obładowani pamiątkami, kamykami, muszelkami z nad morza i pełni wrażeń, stęsknieni naszych bliskich, powróciliśmy pociągiem do Warszawy. Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu za Jego opiekę nad nami, za każdego z uczestników i za naszych wychowawców. To kto chciałby jeszcze raz jechać nad morze? :)))